Co jeść, by zwalczyć cellulit?

To, co jemy ma wyjątkowo duże znaczenie w kwestii nie tylko naszej kondycji zdrowotnej, ale również wpływa na nasze codzienne samopoczucie, dawkę energii, jaką mamy lub jakiej nam brakuje a co ciekawe równie silnie na cellulit. Pomarańczowa skórka u kobiet wydaje się na chwilę obecną niemal normą. Prawie każda dama boryka się z tym problemem, lecz nie oznacza to, że walka z nieestetycznym schorzeniem nie ma sensu. Pierwsze, od czego warto byłoby zacząć to zupełna zmiana jadłospisu.

Najważniejsze jest, aby jeść zdrowiej oraz częściej, ale mniej. Najgorsze co może być dla naszego ciała to zapychanie się raz na jakiś czas – na przykład zjadanie wielkich porcji obiadu czy obfitych kolacji po wielu godzinach niejedzenia kompletnie nic. Nie tylko jest to prosta droga do niestrawności, ale również cellulitu, o czym niestety sporo przedstawicielek płci pięknej nie ma zielonego pojęcia. Często za pomarańczową skórkę obwinia się geny, siedzący tryb życia czy brak ruchu, co oczywiście jest prawdą, jednakże najbardziej istotne jest menu. Co zatem jeść, aby mieć gwarancję, że odżywiamy się tak jak jest to wskazane?

Organizm potrzebuje wszystkiego, ale w umiarze. Powszechnym nawykiem jest jedzenie w biegu, bo brakuje nam czasu czy żywienie się w lokalach gastronomicznych, zwłaszcza typowych fast foodach, bo wydaje nam się to smaczne i modne. Do tego dochodzi również kwestia monotonii w kuchni. Z rutyny i przyzwyczajenia gotujemy w kółko te same dania, które niekiedy sprawiają, że nasza dieta jest uboga w rozliczne minerały i witaminy potrzebne do zapewnienia właściwej pracy żołądka, układu krwionośnego czy przemiany materii. Cellulit sam w sobie nie jest wywoływany bezpośrednio przez niewłaściwie skomponowane zestawy potraw, ale gdyby tak wyrzucić z codziennego jadłospisu to, co bardziej szkodzi aniżeli pomaga, bez wątpienia efekt „pomarańczowej skórki” byłby mniej szpecący. Kilka wskazówek, co przyswajać śmiało a czego wystrzegać się jak ognia w poniższym zestawieniu.

Nieodzownym elementem diety, która przyczynia się do redukcji cellulitu są kwasy omega-3. Ich zadaniem jest normowanie gospodarki tłuszczowej. Wykazują także działanie przeciwmiażdżycowe. Związki te znajdują się w dużych ilościach w rybach oraz olejach roślinnych. Sporo ich również w orzechach. Zbawiennym składnikiem jest i błonnik, jaki redukuje do minimum przyswajanie tłuszczów. Tym samym, z organizmu wydalane są wszelkie toksyny i niepotrzebne substancje, a pozostaje jedynie to, co jest wartościowe i potrzebne do prawidłowego funkcjonowania. Bogatymi w błonnik produktami są ciemne pieczywo, owoce, w tym zwłaszcza suszone. Nie rezygnujmy także z białka, które znajduje się w nabiale. Pomaga w spalaniu tłuszczów. Nie trzeba chyba wspominać o świetnym wpływie owoców i warzyw na perystaltykę jelit, kondycję naszej skóry, a co za tym idzie zmniejszanie się nieprzyjemnego widoku grudek. Mają one szereg cennych witamin oraz antyoksydantów.

W diecie antycellulitowej należy jednak nie tylko wpoić sobie nawyki dobrego żywienia i przyswajania tego, co jest zdrowe, ale także wyeliminowania wszystkiego, co niepożądane. Przykładem jest sól, której nadmierne ilości zatrzymują wodę w organizmie. W związku z tym, gdy gospodarka wodna nie jest uregulowana należycie ciężko uniknąć symptomów rozwijającego się w tkance tłuszczowej cellulitu. Co ważne, na dylemat pomarańczowej skórki coraz częściej narzekają nie tylko kobiety starsze czy otyłe, ale wielokrotnie i młode damy, które wbrew pozorom są szczupłe. Powodem tego jest właśnie zatrzymywanie płynów, za co w dużym stopniu może być odpowiedzialna chętnie używana w polskich domach sól. Najlepiej jest zrezygnować z niej całkowicie, albo zniwelować jej zastosowanie do minimum – byle dla podkreślenia smaku. Pamiętajmy, że to, iż sól blokuje wodę w organizmie to jedno, drugie to fakt, że płyny przyswajamy nie tylko pijąc, ale także co istotne z innymi pokarmami, chociażby tak lubianymi przez Polaków zupami. Problemem pań walczących z cellulitem są też słodycze. Smakołyki tej kategorii mają cudotwórcze działanie, jeżeli chodzi o kwestie poprawienia nastroju. Są typową przyjemnością chwilową, ulotnym momentem zapomnienia i dopieszczenia kubków smakowych. Często kobiety zajadają się nimi przed miesiączką, w trakcie burzy hormonalnej podczas owulacji, w okresie ciąży czy nawet w sytuacjach stresowych. Niektóre z dam sięgają po kaloryczne batony odruchowo, z przyzwyczajenia, z nudy, siedząc przed komputerem bądź telewizorem, niekiedy wręcz nieświadomie. Wszystko to sprawia, że nasza skóra wiotczeje, a co za tym idzie pojawiają się wewnętrzne zgrubienia, które stają się wraz z biegiem czasu i pogłębianiem takiego trybu życia widoczne nie tylko po ściśnięciu fałdy brzucha, uda czy pośladka dłonią, ale są widoczne gołym okiem. Wrogiem numer jeden w walce z cellulitem są natomiast mimo wszystko tłuste produkty. Unikajmy jak diabeł święconej wody nadmiernego jedzenia tłuszczy zwierzęcych oraz cukrów prostych. Najczęściej dominują one w daniach oferowanych przez bary szybkiej obsługi. Przez nie nasz organizm staje się swego rodzaju śmietnikiem, pełnym rozlicznych toksyn. W konsekwencji tego nie dostarczamy skórze potrzebnych jej wartości odżywczych, co sprawia, że staje się ona słabo ukrwiona, mniej jędrna i oklapnięta. 

Zdjęcia

Załączniki

Cellulit, cellulitis, jak się pozbyć cellulitu - zwalczcellulit.net.pl © 2019. Wszelkie prawa zastrzeżone.